Tak, 18 lutego tego roku był TU Stanisław Jachowicz. Wtedy. dwa miesiące temu, ledwo mijała kolejna doba od mojej operacji (z 15 II). Pewnie, że do teraz (i po wieczne czasy?) czuję skutki tamtego pobytu w szpitalu. Wiele z tego, co marzyło się Choremu Kotkowi cały czas jest poza moim zasięgiem kulinarnym. Jest mnie o kilka kilo mniej od tego, co było mną nim zjawiłem się oddziale chirurgii jednego z bydgoskich szpitali. Ale to Stanisławowi Jachowiczowi, a nie swoim dolegliwościom, chcę poświęcić kolejne "Spotkanie z Pegazem". Tak, dziś 17 kwietnia przypada 220 rocznica urodzin Poety.

Żartów nie ma. Nie chcę się powtarzać, ale zapewniam, że kilka (-naście) z jego strof na pewno zapadło w naszych umysłach. Bo to przecież klasyka wiersza dla dzieci. I to tych najwyższych lotów. Poczynając na "Chorym kotku" poprzez "Tadeuszka", co swawolił? Przyznaję: nie ma pod ręką antologii ani poezji Jachowicza, ani tej poświęconej polskiej poezji dziecięcej. Ale po co nam TO, skoro jest taki skarbiec, jak Internet. Bez problemu odnalazłem "Upominek z prac Stanisława Jachowicza. Bajki, nauczki, opisy, powiastki i różne wierszyki z 40 obrazkami", wydane w Poznaniu w 1902 r. Żeby zrozumieć, skalę czasu, jaki dzieli nas od tego wydania, to napiszę tylko: żadna moja Babcia, żaden mój Dziadek nie mógł wtedy ich słuchać, gdyż nie było Ich jeszcze na świecie (1913,1915,1906, 1910 - lata narodzin moich Babć i Dziadków, w kolejności przychodzenia na świat).