poniedziałek, października 22, 2018
Spotkajmy się na Unter den Linden 7 / Treffen wir uns in Unter den Linden 7 (35)
- Będzie padać?
- Na to wygląda.
- Cholerny świat. I czas.
- Czas?
- Tak, że ja bawiłam się w szyfry, a tobie wyrzygano pochodzenie - zadusiła kolejnego papierosa. Nigdy nie dopalonego do sensownego końca.
- Bärbel...
- Miałaś tak do mnie nie mówić - sięgnęła po kolejnego papierosa, ale paczka okazała się pusta. Zmięła ją i rzuciła za siebie. - Masz mówić Birgit. Birgit Laage. Cornelii wbiłam, aby reagowała tylko na imię Edda.
- Jak u grubego marszałka? - zauważyła Kira.
Bärbel/Birgit parsknęła śmiechem. W takich chwilach chyba uwalniała napięcie, które w niej wzbierało.
- Uważasz, że to było sensowne, aby wracać do Grety?
- Na to wygląda.
- Cholerny świat. I czas.
- Czas?
- Tak, że ja bawiłam się w szyfry, a tobie wyrzygano pochodzenie - zadusiła kolejnego papierosa. Nigdy nie dopalonego do sensownego końca.
- Bärbel...
- Miałaś tak do mnie nie mówić - sięgnęła po kolejnego papierosa, ale paczka okazała się pusta. Zmięła ją i rzuciła za siebie. - Masz mówić Birgit. Birgit Laage. Cornelii wbiłam, aby reagowała tylko na imię Edda.
- Jak u grubego marszałka? - zauważyła Kira.
Bärbel/Birgit parsknęła śmiechem. W takich chwilach chyba uwalniała napięcie, które w niej wzbierało.
- Uważasz, że to było sensowne, aby wracać do Grety?