niedziela, lipca 23, 2017
Wild Bert - cień Hioba ... / Wild Bert - a shadow of Job... (12)
Koń
nadciągającego Berta Greena zachwiał się! Nagle stanął i
runął łbem w dół. Bert z lotem błyskawicy poderwał się z miejsca.
Sylwetka leżącej dziewczynki nawet nie drgnęła. Eddie przeładował szybko
broń. Bert rzucił się do przodu. Ostrzeliwał się.
- Mona! Mona!
Już był przy córce. Dziewczynka otworzyła oczy.
- Nic mi... nie jest... tato...
Za
ten uśmiech mógłby sprzedać duszę. Jej piegi niemal śmiały się do niego. Bert tylko spostrzegł, że nie ma
żadnej poważnej rany, a tylko draśnięcie na wysokości prawego uda. Od chwili strzelało do niego dwoje: Eddie i Peggy. Nie zastanawiając się wiele wycelował w kierunku kobiecej sylwetki.
- Peggy!
To był jak grom. Pocisk jeden za drugim uderzyły w jej pierś. Peggy otworzyła szeroko usta. Ale nic nie powiedziała. Usta wyrzuciły krwawą pianę. Obróciła się na pięcie i przewróciła na plecy.