Mamy za sobą
22 lipca - dzień dawnego komunistycznego świętowania, kiedy przecinano wstęgi na budowach, oddawano przed terminem inwestycji, obsypywano się
"chlebowymi" orderami, to chyba dobra okazja, aby zerknąć w
"Tajemnice życia prywatnego elit wczesnego PRL"!...
No i mamy kolejną książkę autorstwa
Jarosława Molendy, którą
Wydawnictwo Bellona wprowadza nas w
"zakamarki" historii. Tytuł zdradza nam zawartość, że i głównych bohaterów nie ma co wymieniać:
"Bierut i Wasilewska. Agent i dewotka". Wraca do nas postać towarzysza Tomasza, po raz pierwszy od lat mamy namiastkę biografii córki Leona Wasilewskiego. Piszący te słowa należy jeszcze do pokolenia, które w szkole podstawowej miało do przeczytania lekturę
"Pokój na poddaszu". Nic z niej już nie pamiętam, choć opisałbym okładkę. Można wrzucić do wyszukiwarki tytuł i zerknąć, to ta brązowawa z przekrzywionym oknem. Część z nas pamięta pewnie serial
J. Hoffmana "Do krwi ostatnie". Jeśli się nie mylę, to jedyny polski serial, w którym pojawiła się towarzyszka Wanda? W tej, dość sugestywnej roli
Katarzyna Skolimowska. Jak pamiętam, to pada tam pewna nieścisłość biograficzna (o której zresztą nadmienia również J. Molenda) - z ust filmowej Wasilewskiej słyszymy, że była córką chrzestną marszałka Józefa Piłsudskiego. To tylko plotka. Zresztą kwestia religijnego wychowania W.W. jest też przedmiotem książki, która leży przed nami.