wtorek, sierpnia 15, 2023
Paleta - LXVIII - Vive l'Empereur!
"Vive l'Empereur!" - widzę się w takim tłumie, jak wznoszę ten okrzyk. Bo ja jestem z tych, co mimo wszystko umiłował Cesarza. Mimo Jego niedoskonałości i wielokrotnego Polaków zawodzenia. Jestem zdania, że w blasku napoleońskich orłów wzbił się Orzeł Biały i poszybował ku chwale i sławie, do której wzdychały późniejsze pokolenia rodaków. I żadne opowieści i opluwanie czci i pamięci Cesarza tego nie zmienią. Co mieliśmy sobie do powiedzenia czy zarzucenia już po prostu zostało powiedziane i wyrzucone. Z uporam maniaka będę powtarzał: w XVIII w. schodziła z areny dziejów Rzeczpospolita Obojga Narodów w niesławie. Postrzegano Polaków jako warchołów, wichrzycieli, zdrajców i sprzedawczyków. Kiedy zgasła gwiazda Napoleona dostrzegano w Polakach męstwo, waleczność, wierność i oddanie. Z takim kapitałem szło kolejne pokolenie w XIX i XX wiek.
"Vive l'Empereur!" - wyrywało się z gardeł nim padły strzały w bitwach, jak pod Somosierrą. Nie inaczej było w okolicach Grenoble, kiedy Cesarz uszedł z Elby! Żołnierze ciskali się do nóg ukochanego Małego Kaprala. Przypominam: nie dajmy się zwariować na punkcie niby-niskiego wzrostu Napoleona Bonaprate. To tylko jeden z mitów powielanych za złośliwą i zjadliwa propagandą angielską i to do tego graficzną.