środa, grudnia 15, 2021
Pandemiczne opowieści - odsłona XXXIV - Ten i Tamten
Ten wpadł na dworzec. Jego pociąg odchodził z peronu 4c. Na schodach nie były tłoku. O tej porze? Zerknął na zegar: 01:23. Nie musiał się przeciskać przez ciżbę, jak to bywało w godzinach najgorętszego natężenia ruchu. Powinien był przywyknąć, skoro od szkoły średniej pociąg był podstawowym środkiem lokomocji z domu do szkoły, potem na uczelnię, na koniec do budynku korporacji. A mimo tego doświadczenia nie potrafił się z tym oswoić. "Kiedy kupisz wreszcie samochód?" - naciskano nań. Odkładał decyzję na nie wiedzieć kiedy.