sobota, maja 11, 2024
Mój Broniewski - XV - Powroty...
Piękny jest tętent wiersza,
którym cwałujesz tutaj,
chwilo, godzino złowieszcza
wieczności mojej zatrutej.
[...]
Lecieć? Pieśni człowieczej
trzeba krwi i powietrza...
Gorzki jest smak tej cieczy.
Głuchy jest tętent wiersza. [1]
Po bez mała czterech latach wracam do cyklu "Mój Broniewski". Sposobność, aby to robić jest ważna: 80-ta rocznica bitwy o Monte Cassino. Nie będę opisywał tułaczego losu żołnierza-poety. Zrobiłem to już wcześniej. Można to i owo poczytać. Postanowiłem zerknąć do dwóch tomów poezji: "Bagnet na broń" (1943 r.) [2] oraz "Drzewo rozpaczające" (1945 r.) [3]. Przewrotnie jednak zacząłem od strof "Powrotu do wierszy", jaki ukazał się w 1932 r., pt. "Troska i pieśń". Ze swej strony odcinek XV cyklu nazwałem "Powroty". Nie ma takiego wiersza w posiadanym przeze mnie zbiorze. Może nigdy taki nie powstał?
Władysław Broniewski - oficer II Korpusu Polskiego