sobota, marca 22, 2025

Zdań kilka -naście od Jeremiego Przybory

4 marca minęła XXI rocznica śmierci pana Jeremiego Przybory (1915-2001)
Od kilku lat patronuje on miejscu, w którym edukuję kolejne pokolenia od 2006 r. Nic zatem dziwnego, że młodzież dba o to, aby słowo jakie nam zostawił twórca Kabaretu Starszych Panów nie popadło w zapomnienie. Na szkolnym korytarzu, a dokładniej na półpiętrze jest wystawa poświęcona zacnemu Patronowi. Nie wiem kto dokonał wyboru, ale pojawiło się na niej kilkanaście myśli, które raczej nie pozostawiają obojętnymi tych, którzy mijają je i czytają.  Chcę je tu zatrzymać. Może na zawsze? Na pewno dopóki blog będzie trwał.


Niech to zdjęcie nie będzie zepchnięciem na manowce, to obecne II Liceum Ogólnokształcące w Bydgoszczy, dawne Męskie Gimnazjum, do którego uczęszczał pan Jeremi Przybora, o czym zresztą pisałem na tym blogu w cyklu "Bydgoskie spacery z Jeremim Przyborą" w odcinku 5 pot. "Edukacja" (z 19 XII 2017 r.). 
  • Zło ni śpi, ale też długo nie pociągnie bez odpoczynku.
  • Przeszłość to jedyne miejsce, do którego zawsze można wrócić choćby myślą.
  • Człowiek jest jak piosenka: nie każda brzmi dobrze, ale nie każda ma swój refren.
  • Nie ma nic piękniejszego niż pogodzić się z tym, że nic nie jest doskonałe.
  • Nie da się długo być poważnym, chyba że się jest zawodowym komikiem.
  • Smutno jest bez niej, ale bywa też smutno z nią. Wtedy właśnie poznajemy, że to miłość.
  • Śmiech jest jak parasol. Nie zatrzymuje deszczu, ale pozwala nam przetrwać ulewę.
  • Miłość to nie jest stan, miłość to skłonność.
  • To najważniejsze, zawsze jest między wierszami. I w przerwach między jednym uśmiechem, a drugim.
  • Czasem przemijanie nie boli, tylko łaskocze tęsknotą.
  • Miłość ci wszystko wybaczy, ale nie każda miłość wytrzyma wszystko. 
  • Niektórzy boją się starości, a to przecież jedyna możliwość, by się zestarzeć.
  • Nie wszystko, co minęło, przestaje być.
  • Ludzie są jak kwiaty: jedni pachną, inni kłują, ale wszyscy są potrzebni.

Znowu zaglądamy w swoje dusze? Bez tego raczej czytanie staje się jałowe? Nie uwierzę, że któreś z tu przytoczonych zdań nie jest bliskie naszym odczuciom. To pisanie jest krótkie. Może całe tu, na tym blogu takie powinno być? Za dużo słów szkodzi, budzie zniecierpliwienie, ostudza zapał poznania tych tu pisań. Przypomnę przy okazji kilka tytułów, które są dopełnienie mego księgozbioru.


Wielka szkoda, że pandemia uniemożliwiła uroczyste nadania mojej szkole imienia pana Jeremiego Przybory. Z wielkich planów nie zostało po prostu  n i c . Żałuję szczególnie z powodu, że nie doszło do spotkania z panem Konstantym Przyborą. Na osłodę musi pozostać pamięć telefonicznej rozmowy z synem Starszego Pana  B. Jak wiemy (lub nie) Starszym Panem A był pan Jerzy Wasowski (1913-1984).



Brak komentarzy:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.