sobota, lipca 06, 2019
Spotkajmy się na Unter den Linden 7 / Treffen wir uns in Unter den Linden 7 (47)
Herr Linde kończył śniadanie. Kubek z naparem z mięty był już prawie pusty. Na drewnianej desce leżał jeszcze kawałek swojskiej kiełbasy i mnóstwo okruchów po zjedzonym chlebie. Kiedy w drzwiach stanęła kobieta leniwie podniósł głowę. Sprawiał wrażenie kogoś po kilku dobrych kuflach piwa.
- Czego? - warknął, jakby chodziło o natrętnego psa.
- Pamięta mnie pan, herr Linde?
- A co mam nie pamiętać. Była pani z tą głupią... Wilhelminą... jak jej tam... - machnął ręką, okazując zupełny brak zainteresowania. - Wzięłyście te dwa bachory... choć... choć myślałem, że zdadzą się do gospodarstwa.
- Co? Chciał pan z tych dzieci zrobić parobków na swoim folwarku?!