piątek, lutego 07, 2020
Sara Lancaster (12)
Sara nie zrozumiała?Stała, jakby odurzona. Jej twarz wyrażała jedno: to nie może być prawdą, aby ten człowiek... aby to był... Robert? Robert Taylor był oficerem, konfederackim, przystojniakiem, a ten tu, to jakiś nieomal łachmaniarz... I ten mundur? Znienawidzony mundur jankeskiego żołnierza. Choć tak naprawdę jeszcze nigdy żadnego nie widziała. Wiedziała tylko, że ci z północy noszą ciemnogranatowe kurtki, a jej Robert... Jej? Znowu łapała się na tym, że myślała o nim "mój". Bez sensu. Mogła go mieć tylko ta głupawa Margaret? Czy to prawda, że panna Warfield dawała się zapraszać przez tego smarkacza Willie Jenningsa? Ponoć. Ktoś ich widział razem w kościele, ktoś inny na potańcówce dobroczynnej? Tyle ją to interesowało, co zeszłoroczny śnieg. Miesiące od klęski pod Vicksburgiem mijały, żadnych pewnych wieści i dopiero ten pastor, że jest jednak piekło na ziemi i nazywa się: Door to Hell.
