piątek, września 30, 2022
Kartki z podróży - IV - Edynburg
Idę za ciosem? Odkurzony cykl odżywa na dobre? To moje ciche zadośćuczynienie. Zdjęcia, które tu prezentuję nadeszły do mnie... 14 czerwca 2016 r. Nie, to nie jest żaden żart. Sześć lat leżały, jako wiadomość otrzymana na Messengera. Żałować należy, że ich jakość sprawia, że nie mogę wykorzystać wszystkiego, co wtedy nadeszło. I tym razem, to plon pracy mojej byłem uczennicy, pani Iwony Gronowskiej, która od lat mieszka w Carlisle. Tak, w Wielkiej Brytanii, ściślej w hrabstwie Kumbria, nad rzeką Eden. Do Szkocji ma raptem kilkanaście kilometrów. Pragnę Autorce serdecznie podziękować i przeprosić, że naraziłem Ją na zwątpienie, że kiedykolwiek wykorzystam Jej kadry. Ja naprawdę poważnie traktuję moich korespondentów. Nie chce składać tu deklaracji bez pokrycia, ale postaram się, aby "Kartki z podróży" na dobre zagościły na blogu.
