czwartek, stycznia 26, 2017
Myśli wygrzebane... (72) Szewach Weiss, kawaler Orderu Orła Białego
"...patrząc na pana profesora i patrząc na życie pana profesora, pomyślałem sobie, że jest pan synem narodu żydowskiego i polskiej ziemi i może to najlepiej oddaje to, kim pan profesor jest" - tak kilka dni temu przemówił prezydent Andrzej Duda, kiedy dekorował Orderem Orła Białego prof. Szewacha Weissa, byłego ambasadora Izraela w Polsce, byłego przewodniczącego Knesetu. Kolejny syn dawnych Kresów, urodzony w Borysławiu (w którego domu obok porterów cesarza Franciszka Józefa I i Theodora Herzla wisiał portret... marszałka Józefa Piłsudskiego) świadczy o losach polskich Żydów, zbliża oba Narody. Szuka dróg pojednania. Wyróżnienie najwyższym polskim odznaczeniem, to ogromny zaszczyt. Tym bardziej, że jad antysemityzmu ma się między Odrą a Bugiem doskonale. Minister polskiego rządu nie widzi niczego groźnego w paleniu kukły Żyda? Nazywa czyniących TO bandytów: "marginesem"?! Bagatelizuje podobne ataki. Warto tego pana zapamiętać: nazywa się Mariusz Błaszczak. Niepojęte, że ten minister legitymuje się dyplomem magistra historii Uniwersytetu Warszawskiego. Straciło na aktualności zdanie Szewacha Weissa, które znajdziemy w wykorzystanej tu książce: "Rząd polski potępia wszelkie przejawy antysemityzmu".
