poniedziałek, września 25, 2023
Rejoneadora Léa Vicens...
"Pojechałem więc do Hiszpanii, żeby obejrzeć walki byków i spróbować napisać o nich samemu. Myślałem, że będą proste, barbarzyńskie i okrutne i że mi się nie spodobają, ale że zobaczę pewną określona akcję i że da mi ona to poczucie życia i śmierci, do której dążyłem, Znalazłem określoną akcję, ale walka byków była tak daleka od prostoty i podobała mi się tak bardzo, że okazała się o wiele za skomplikowana dla mojego ówczesnego warsztatu pisarskiego i poza czterema bardzo krótkimi szkicami nie potrafiłem napisać nic na jej temat przez lat pięć - a żałuję, że odczekałem dziesięciu" - to nie moje wspomnienie. Nigdy nie byłem w Hiszpanii. Po raz kolejny sięgnąłem po książkę "Śmierć po południu". Już wiadomo czyje to pióro? Tak, Ernest Hemingway (1899-1961). Jak wiadomo lipiec, to miesiąc EH: 21 VII 1899 r. urodził się, a 2 lipca 1961 r. popełnił samobójstwo.
