niedziela, kwietnia 11, 2021
Przeczytania... (398) Maja Iwaszkiewicz "Świnia na sądzie ostatecznym. Jak postrzegano zwierzęta w średniowieczu" (Wydawnictwo Poznańskie)
"Co człowiek średniowiecza myślał o zwierzętach? Jak wyglądała praca dawnego zoologa i jego magiczne eksperymenty? [...] Czy wierzono, że zwierzęta pójdą do nieba i należy się je sądzić jak ludzi? Autorka przenosi nas w barwne opowieści o średniowiecznej faunie, które mogą wzbudzić zarówno śmiech, jak i przerażenie. A wszystko to prowadzi do zaskakującego wniosku: świat zwierząt oddziaływał na ludzi minionych epok silniej niż obecnie" - takiej historii brak w podręcznikach, dla których ważniejsze są militarne szczegóły czy porządek greckich kolumn (głowic). Wiem, zaraz ktoś wtrąci, że są różne ciekawostki. Jestem czynnym zawodowo belfrem od królów, jak sam o sobie mówię. Do tego byłym doradcą i konsultantem ds. nauczania historii. I wiem, jak zapchane programowo są podręczniki podstawa programowa. Niestety wielu nauczycieli woli męczyć szóstoklasistów testami, w których np. trzeba zmierzyć się z... dwunastoma fragmentami źródłowymi! Kto tego człowieka uczył dydaktyki?! A jeśli nawet przespał wykłady i ćwiczenia, to chyba powinien obudzić się zdrowy rozsądek.
