czwartek, kwietnia 02, 2020
Katyńske memento... - stacja II
„Groby, groby. Przepaść na
trupy. Rozkład. (...) Aby obraz owej katyńskiej wizyty był pełny,
dodam, że nie byłem pytany, czy chcę jechać...
...Na
drugi dzień wieczorem byliśmy na pożegnalnej kolacji u dowodzącego
frontem. Pozory zupełnej normy. Elegancko, skromnie, ale jaki w tym
poziom! Generał wzniósł toast, «aby w tym tragicznym dla Polaków
miejscu otwarły się ich oczy na fakt, że nieubłagane prawo
historii nakazuje im iść we wspólnym froncie europejskim».
Odpowiedziałem, że nikt spośród społeczeństwa polskiego nie
uczynił mnie delegatem, że dzieli nas takie morze łez, że nie
wiem, czy wystarczy tego zwału trupów poległych z sowieckiej ręki,
aby je – tamto morze – zasypać” - każdą stację będę zaczynał tym samym cytatem. Z "Kolumbów rocznik '20" Romana Bratnego.
* * *