wtorek, lipca 24, 2018
Spotkajmy się na Unter den Linden 7 / Treffen wir uns in Unter den Linden 7 (30)
...Bärbel Sonntag usiadła na szpitalnym łóżku. Izolatka była jej domem od blisko dwóch tygodni. Doktor Martens proponował przeniesienie do sali ogólnej. Nie zyskał tym jednak aprobaty męża, którym był standartenführer Max Sonntag. Wchodzenie w spór z tępogłowym SS-manem było bez sensu. Po prostu dość ryzykowne.
Bärbel Sonntag powoli odzyskiwała świadomość świata, do którego mogła już nie wrócić. Kiedy tylko otworzyła oczy i dostrzegła jakieś obce nad sobą twarze i ten dziwne zapach myślała, że zwymiotuje. Jakiś wewnętrzny napad paniki kazał jej poderwać się i spróbować uciec. Miała moc? Poderwała się, ale czyjeś ręce przytrzymały ją. I niemal przyszpiliły do łóżka, które nie było jej:
Bärbel Sonntag powoli odzyskiwała świadomość świata, do którego mogła już nie wrócić. Kiedy tylko otworzyła oczy i dostrzegła jakieś obce nad sobą twarze i ten dziwne zapach myślała, że zwymiotuje. Jakiś wewnętrzny napad paniki kazał jej poderwać się i spróbować uciec. Miała moc? Poderwała się, ale czyjeś ręce przytrzymały ją. I niemal przyszpiliły do łóżka, które nie było jej: