niedziela, marca 21, 2021
Przeczytania... (392) Asbjørn Jaklin "Bitwa o Narwik. 62 dni desperackiej walki" (Znak Historia)
"Żołnierz polski po raz pierwszy w historii oręża polskiego stanął na ziemi Wikingów, aby walczyć przeciwko hitlerowskiemu najeźdźcy Polski i Norwegii" - od lat mam ten cytat w głowie. Bo od lat (pół wieku?) Narwik jest we mnie. Nie, nikt z krewnych nie walczył w norweskich fiordach. To skutek książki, która szczęśliwie dotarła do 2021 r. pułkownika dyplomowanego Felicjana Majorkiewicza "Dane nam było przeżyć". I stąd jest to zdanie. Tak, jak czytana lub opowiadana historia z 29 maja 1940 r. Odsyłam do książki.[1] Ale to "Przeczytanie..." nie jest wspominaniem z czym obcuję od dzieciństwa. Zwracam uwagę, że już jako 9-latek wiedziałem, co to była Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich, kim był gen. Zygmunt Bohusz-Szyszko, ba! że żołnierze nabyli prawo do noszenia pamiątkowego sznura nadanego przez króla Haakona VII i że na wieczną wachtę legł w morzu ORP "Grom". Chyba dużo, jak na ówczesnego ucznia klasy II a SP 39 w Bydgoszczy.