"Mam mieszane uczucia co do akcji przypinania dzisiaj papierowych
żonkili: fajnie, że przypomina o powstaniu wszystkim Polakom (albo w
ogóle ich o nim informuje), ale też w łatwy sposób pozwala poprzez
przypięcie żółtego symbolu zwolnić się z myślenia i z poczucia dziejowej
odpowiedzialności. Przypinamy żonkila, jest gites, bo inkorporujemy
żydowskich powstańców do naszej polskiej powstańczej tradycji. To tacy
fajni Żydzi walczyli, tacy jak nasi «chłopcy i dziewczęta» z Powstania
Warszawskiego, tacy laiccy, mówiący po polsku i nie żydłaczący – żadne
tam kresowe «aj, waj!». Wobec nich łatwo jest nie być antysemickim. Ale
proporcje są takie, że to większość tych «aj, waj»” zginęła w Zagładzie,
tych religijnych Żydów. Ich już ciężej wpisać w «naszą historię» Polski.
Powstanie w Getcie już nie miało nikogo wyzwalać. Żeby nie poddawać się
tak łatwo gloryfikacji i martyrologii powstaniowej – jakże typowej dla
polskiej mentalności – polecam poczytać sobie dzisiaj «Zdążyć przed
Panem Bogiem» Hanny Krall i w ten sposób prywatnie uczcić rocznicę
wybuchu powstania" - trafiłem na ten cytat na portalu Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce. Postanowiłem niczego nie skracać. Autorką, jak rozumiem, jest pani Anna Maria Żukowska [1].
Pomnik Bohaterów Getta - Warszawa 19 IV 2023 - foto K. Obolewicz.