środa, listopada 22, 2017
Przeczytania... (242) Monika Śliwińska "Wyspiański. Dopóki starczy życia" (Wydawnictwo Iskry)
To nie jest pierwsza książka pani Moniki Śliwińskiej, po którą sięgam i zamieszczam w moim cyklu. Zaskoczyło mnie, że to prawie dwa lata (od 19 XII 2015 r.), kiedy w odc. 99 dzieliłem się wrażeniem z "Muz Młodej Polski". Tym razem Iskry podają nam biografię: "Wyspiański. Dopóki starczy życia". Nie uwierzę, że opowieść o pannach Pareńskich mogła się nie podobać. Pozostał smaczek po doskonałej uczcie. Tym bardziej z ochotą bierzemy się do kolejnego literackiego spotkania! Móc wrócić do Krakowa, drugiej połowy XIX w., obcować z bohemą Młodej Polski, ba! pobyć z samym Stanisławem Wyspiańskim - cudowność. 28 XI przyjdzie nam wspominać 110 rocznicę śmierci najbardziej genialnego, wszechstronnego i niezwykłego Mistrza naszej narodowej kultury. Nie ma bowiem drugiego takiego, jak był ON. Wielu zapewne obcowało z twórczością malarską (graficzną) Stanisława Wyspiańskiej, a chociażby poprzez liczne reprodukcje, jakie znajdowały się w domach, przedszkolach czy szkołach. Józiu Feldman z obrazu, który do teraz zdobi jedną ze ścian sypialni mej osobistej Mamy, to ten sam Józef Feldman, którego "Stanisław Leszczyński" stoi na półce jednego z moich regałów. co tym udowadniam? Że Wyspiański jest NASZ! Że Wyspiański tak naprawdę nie umarł w 1907 r. Bo ON żyje w nas! Często świadomie (lub nie) cytujemy właśnie JEGO! Dzięki książce pani Moniki Śliwińskiej mamy niezaprzeczalna okazję przybliżyć się do Autora "Nocy listopadowej" czy Boga Ojca z witraża u Franciszkanów w magicznym Krakowie.