"Lat temu osiemdziesiąt i siedem nasi ojcowie wznieśli na tym kontynencie
nowy naród, poczęty z wolności i oddany w przekonaniu, że wszyscy
ludzie zostali stworzeni równymi" - tymi słowy Abraham Lincoln, szesnasty prezydent Stanów Zjednoczonych, rozpoczął pamiętną mową gettysburską. Kilka miesięcy wcześniej na polach spięły sie w śmiertelnym uścisku wojska generałów Roberta Lee i Georgea Meadea. Jedna z najkrwawszych bitew wojny secesyjnej rozegrała się w wigilię Dnia Niepodległości. Stwórca musiał być w wyjątkowym humorze, skoro doprowadził Armię Północnej Wirginii oraz Armię Potomaku w to jedno miejsce - skazując je na bój krwawy i wyniszczający pod Gettysburgiem! 1-3 lipca 1863 r. stały się sądnymi dniami w historii walczących stron! A może całej historii Stanów Zjednoczonych? My tylko przyjrzymy się jednemu epizodowi z ostatniego dnia, 3 lipca. Znajdziemy się w centrum krwawego wydarzenia, poznamy głównych bohaterów tego wydarzenia.
Piszę ten post w momencie wyjątkowym: 150 lat temu rozgorzała krwawa bitwa, która mogla zmienić obraz polityczny w Ameryce Północnej? Oto galeria bohaterów, tych którzy decydowali o losach maluczkich i tych którzy służyli w dwóch sobie wrogich armiach w czasie straszliwej wojny secesyjnej/civil war! Po każdej stornie Amerykanie! Po każdej stronie też... Polacy!
Za tym postem pogna zaraz kolejny o krwawego ataku Dywizji Picketta pod Gettysburgiem pamiętnego 3 lipca 1863 r. Równe 150 lat temu.! A dziś 2 lipca, a więc dzień obrony Małego Okrągłego Szczytu /Little Round Top przez ówczesność pułkownika Joshua Chamberlaina i jego 20. Pułku z Maine. Ale na ten temat wyczerpująco pisałem 9 lutego. Zapraszam na stosowną "stronę". Chcę tu uspokoić mego Czytelnika-Gościa blogu: chyba nachodzi mnie energia do napisania o "Old Pete". Postaram się spełnić Pańskie życzenie.
* * *
Niech obraz w kolorze przemówi do naszej wyobraźni. Na początek prezydenci Północy i Południa.
Abraham Lincoln (1809-1865)
Jefferson Davis (1808-1889)
Naczelni wodzowie Swoich Armii:
Generał Robert Edward Lee (1807-1870)
Generał George Gordon Meade (1815-1872)
Krwi! Krwi! Krwi?...
Oni poszli w bój...
Generał George Armstrong Custer (1839-1876)
Gen. James Longstreet (1821-1904)
Pułkownik Joshua Chamberlain (1828-1914)
Generał James Ewell Brown "Jeb" Stuart (1833-1864)
Tragiczny dowódca szarży...
Generał George Edward Pickett (1825-1875)
Za błędy wodzów zapłacił m. in.:
Generał Lewis Addison Armistead (1817-1863)
Po obu stronach. Szczególnie tragiczny był los chorążych, którzy wznosili ku górze sztandary swoich formacji. Szczegóły w kolejnym poście, gdzie słowo dopełni obraz i dźwięk:
W bój szli również chłopcy! A werble biły im do marszu....
Artystyczna "wariacja" na temat bohatera?
Erick White "Joshua Chamberlain and the Angels"
Niech gra muzyka:
Albert Henry Woolson byłostatnim żyjącym żołnierze wojny secesyjnej/civil war. Zmarł 2 sierpnia 1956 r. w wieku 109 lat (ur. 1847):
Śmiem twierdzić, że wielu z nas na dźwięk nazwiska "Chamberlain" widzi: starszego, dystyngowanego pana, który albo ściska się z Hitlerem, albo podpisuje dokument układu monachijskiego lub stojącego na lotnisku i machającego kartą, a przy tym nawinie twierdzącego: "Przywiozłem pokój". Ale tym razem nie chodzi o ministra spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Arthur NevilleChamberlain z lat 1937-1940! Bohaterem tego postu, z woli i wyboru głosujących na ankietę "Wybierz generała wojny secesyjnej, a ja o nim napiszę..." został generał Armii Stanów Zjednoczonych .Joshua Lawrence Chamberlain (8 IX 1828 – 24 II 1914)! Każdy z zaproponowanych przeze mnie generałów (przegrani to: James Longstreet, Thomas „Stonewall” Jackson, Winfield Scott Hancock) godny jest poznania! Na pewno jeszcze pojawią się kiedyś w moim pisaniu.