wtorek, lutego 14, 2023
Spotkanie z Pegazem - 194 - Ryszard Berwiński "Moje słońce" i "Moja gwiazda"
Uwielbiam nieprzewidywalne zbiegi okoliczności. Oto poeta z kręgu zapomnianych lub zapominanych (niepotrzebne skreślić): RYSZARD BERWIŃSKI (1819-1879). Nakrycie głowy może dziwić? Tak, to bez wątpienie fez! Nie dla tych, którzy pomni są losów pokolenia Bemów, Czajkowskich, czyli emigrantów, rozbitków po klęsce powstania listopadowego. Dokąd ich drogi zmierzyły? Po wielu rozdrożach i przygodach (jeśli tak można określić tułaczy los tego pokolenia) do Turcji! Tak też stało się z bohaterem tego pisania, aczkolwiek we wspominanej insurekcji udziału wziąć nie mógł. To kolejne pokolenie, tych, którzy poszli w bój w 1848 r. Po latach R. Berwiński znalazł się w szeregach Kozaków Sułtańskich, którymi dowodził Sadyk Pasza. W Stambule zmarł opuszczony, zapomniany, przez wielu określany jako ostatni romantyk! Mam-że skojarzenie ze śmiercią pewnego literackiego bohatera: Ignacego Rzeckiego! To te sama lata!