czwartek, sierpnia 08, 2019
Myśli wygrzebane (101) Marlon Brando
3 kwietnia przypadłaby 95-ta rocznica urodzin Marlona Brando. 1 lipca minęło XV lat od jego śmierci. Hollywood wykreował wiele gwiazd. Do najjaśniej świecących bez wątpienia zaliczał się (i zalicza nadal) Marlon Brando. To nie aktor jednego filmu, podrzędnego serialiku. To KTOŚ. Ale o tym nie trzeba nikogo przekonywać. Mój ranking zachwytu? Chyba nie będę zbyt oryginalny. "Ojciec chrzestny" - i dłuuuugoooo, dłuuuugoooo nic. Potem? "Dziki", "Czas Apokalipsy", "Tramwaj zwany pożądaniem", "Młode lwy", "Ostatnie tango w Paryżu", "Juliusz Cezar". Starczy tej wyliczanki. Robi się z tego cudowna, na wysokim poziomie historia kina. A w samym oku cyklonu - ON!