"John William Waterhouse english artist" - najprostsza definicja. Taką informację, bez buszowania w innych treściach znajdziemy, kiedy tylko w wyszukiwarkę wrzucimy nazwisko artysty:
"Przedstawiciel neoklasycyzmu i prerafaelita. Znany szczególnie z portretów kobiecych postaci mitycznych i literackich". No, to chcę wznieść się na wyżyny literatury przedmiotu i sięgam po dzieło E. H. Gombricha. Na szczęście Córka zostawiła je w swoim dawnym pokoju. Okazuje się, że próżno wertować przeszło sześćset stron! John William Waterhouse (1849-1917) dla autora tego pokaźnego dzieła (
"O sztuce", Wyd. Rebis - Poznań 2009, w tłum. M. Dolińskiej, I. Kossowskiej, D. Stefańska-Szewczuk, A. Kuczyńska) po prostu nie istnieje. Pomyśleć, że ten wiedeńczyk z urodzenia,a mieszkaniec wielkiej Brytanii z wyboru nie uwzględnił absolwenta The Royal Academy of Arts? Nawet dla zwykłej przyzwoitości? Do
"Historii sztuki w zarysie" profesora Karola Estreichera też nie mamy się po co trudzić.