sobota, lipca 15, 2017
Przeczytania... (224) Arthur Keaveney "Sulla. Ostatni republikanin" (Wydawnictwo Napoleon V)
"Apollinie Pytyjski! Ty, który Sullę Korneliusza Szczęsnego wyniosłeś już w tylu bitwach do sławy i wielkości, chyba nie na to prowadziłeś go tutaj, by u bram ojczystego miasta powalić na ziemię i pozwolić mu zginąć najhaniebniej wraz z jego współobywatelami" - to modlitwa Sulli w dramatycznym momencie bitwy przy Bramie Kollińskiej, jaka rozegrała się 1 XI 82 r. p. n. e.* Rozbite skrzydło jego wojsk nie wróżyło triumfu. Poncjusz Telezynus i jego sojusznicy mogli poczuć, że bogowie to jemu sprzyjają i Samnici zdobędą Rzym. "Spanikowani żołnierze Sulli popędzili w stronę miasta, tratując po drodze wielu Rzymian przyglądających się bitwie. Starzy żołnierze, obsadzeni na murach, widząc ich nadejście i obawiając się, aby wróg siedzący im na plecach nie wszedł do miasta razem z nimi, zatrzasnęli bramę. Pozbawieni w ten sposób nadziei na schronienie żołnierze Sulli nie mieli innego wyjścia, jak tylko znów zmierzyć się z wrogiem" - znamienny skutek paniki. Ten dramatyczny opis zawdzięczamy Arthurowi Keaveney'owi. Oto przed nami jego książka "Sulla. Ostatni republikanin", w tłumaczeniu Tomasza Ładonia (Wydawnictwa Napoleon V).