sobota, marca 30, 2019
Spotkanie z Pegazem... (146) Teofil Lenartowicz "Psie Pole"
Mam słabość do Teofila Lenartowicza (1822-1893). Nie, nie ma śladu na tym blogu. Wiem. Miałem kontynuować cykl "Poeci zapomniani". Nie stało wytrwałości. Miałem w swoim księgozbiorze tom "Poezji"*, aliści kiedyś trafił do szkolnej biblioteki. Chcąc teraz z niego skorzystać muszę go sobie wypożyczyć. Trudno. Niech służy innym.
Poezja Teofila Lenartowicza miłośnikom dobrego wiersza kojarzy się z pochwałą Mazowsza. Litwa miała swego Syrokomlę, Kujawy Kasprowicza, Tatry Goszczyńskiego, a Mazowsze właśnie mistrza Teofila. Ale ja chcę uderzyć w zgoła inne tony. Sięgam po wiersz "Psie Pole".