niedziela, lipca 29, 2018
Smakowanie Bydgoszcz... (69) Wzgórze Dąbrowskiego
Ciekawe, jaki byłby wynik, gdyby zrobić uliczną sondę i zapytać bydgoskich przechodniów "kto to był Carl Christian Ferdinand von Wissmann?". Dowcipniś odpowiedziałby "jakiś Niemiec". No, miałby poniekąd rację. Niemiec. I to jeden z tych najdostojniejszych bydgoszczan z wyboru (bo urodził się w mieście, które do 1945 r. figurowało na mapach jako Stettin), ba! 185 lat temu magistrat miasta (wtedy Brombergiem zwanym) nadał mu tytuł Honorowego Obywatela Bydgoszczy. Nie dość na tym, park do którego powstania przyczynił się w 1832 r. nazwano z czasem jego imieniem, ba! stał tu 90. lat temu jego pomnik. Znajdujemy w Internecie informacje, że został zniszczony. Jak wyglądał? Nie mogę odnaleźć żadnego artefaktu. To właśnie obecne Wzgórze Dąbrowskiego, albo jak kto chce Park gen. J. H. Dąbrowskiego. Ja wchodzę nań stromą ulicą o dziwnej nazwie: Na Wzgórze Jana Henryka Dąbrowskiego.