środa, stycznia 13, 2021
Pandemiczne opowieści - odsłona XVIII - Bodil Ragnvaldsson została wdową
Bodil Ragnvaldsson została wdową.
Śmierć Stenkila zupełnie nią wstrząsnęła. Kiedy wróciła do domu tego feralnego dnia nie mogła wiedzieć, że oto tam w pracowni jej mąż odchodzi. Była przyzwyczajona, że na całe godziny zamykał się i świat się dla niego kończył, bo zmagał się ze swoimi bohaterami. Nawet kawy, która mu szykowała Agda nie tykał. Tym bardziej teraz, kiedy dla Akademii Królewskiej tworzył cykl obrazów "Historia Wazów". JKM Oskar II był żywo zainteresowany postępem prac. "Krwawą łaźnię sztokholmską" malował sześć lat. Kilka zidiociałych dewotek zemdlało oglądając skończone dzieło. "Mój drogi Stenkila - zwrócić się wtedy miał do niego król - a czy aby niezbyt mocno?". Stenkil demonstracyjnie opuścił wtedy Uppsalę, gdzie wystawiono płótno na królewski zamku. Kilka miesięcy nie mógł pogodzić się z gorzkim smakiem porażki. Tylko stanowczości Bodil zawdzięczał, że obraz nie został zniszczony, a tym samym nie doszło do jeszcze większego skandalu. I bez tego dwór trząsł się od plotek, że widać Ragnvaldssonowi sława odbija!