Brzmi to jak ponury żart: więcej zostało zdjęć z pogrzebu, niż z życia mojej prababki Anny z Kujawów Maliszewskiej (1892-1935)! Nie mogę pojąć, że zaniedbano Jej grób. Dawno już go nie ma. Jedno, co pozostaje, to sprawdzić w księgach cmentarnych, w którym miejscu istniała mogiła. Nie pamiętam, aby za mego dzieciństwa (urodziłem się 28. lat po śmierci mej przodkini) chodzono na ów grób. Kiedyś mój ojciec, a wnuk Anny, wskazał mi mniej więcej gdzie mogła spocząć. Sam Jej nie mógł pamiętać, gdyż urodził się w 1936 r.
 |
Anna Maliszewska z synem i mężem - Mülheim Ruhr Styrum - 1919 r. |
Na jedynym zachowanym zdjęciu, które wykonano 18 marca 1919 r. w Mülheim Ruhr Styrum, widzimy Ją z mężem Franciszkiem (II) Maliszewskim (1889-1958) oraz małym synkiem Franciszkiem (III). Skąd taka dokładność, co do daty? Na odwrocie zdjęcia zachowała się pieczątka. I cały sekret jasny. Nikt nie mógł wtedy wiedzieć, że na młodszym Franciszku wygaśnie ta linia rodziny Maliszewskich. Umrze bodaj w 1936 r. w wieku 18. lat. Historia obu rodzin udokumentowana jest od XVIII w.