poniedziałek, stycznia 30, 2017
Przeczytania... (188) Piotr Lipiński "Cyrankiewicz. Wieczny premier" (Wydawnictwo Czarne)
Zgadzam się z Piotrem Lipińskim: "Rok 1956 zapisał się w pamięci Polaków jako ten, kiedy powróciły nadzieje na lepsze życie. Ale w biografii Cyrankiewicza to najgorszy moment. A wszystko za sprawą czterdziestu dziewięciu słów" - podejrzewam, że wielu z nas (szczególnie 50+ i starsi) zna dokładnie ich sens. Nawet jeśli sprowadzić go do kilku słów: odrąbywanie rąk, dla tych którzy podniosą je przeciwko władzy ludowej. P. Lipiński oczywiście cytuje owe słowa: "Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw
władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie w
interesie klasy robotniczej, w interesie chłopstwa pracującego i
inteligencji, w interesie walki o podnoszenie stopy życiowej ludności, w
interesie dalszej demokratyzacji naszego życia, w interesie naszej ojczyzny". Jestem zdania, że nikogo komu bliska jest historia Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (sprawdźcie na własny użytek, jak dzisiejsza młodzież rozczytuje skot "PRL" - będzie poruszające doświadczenie, gwarantuję) nie trzeba zachęcać do wzięcia do ręki książki właśnie autorstwa Piotra Lipińskiego pt. "Cyrankiewicz. Wieczny premier", którą Wydawnictwo Czarne udostępniło nam Czytelnikom w doskonałej serii "Reportaż". Starczy wnikliwie prześledzić zapisy moich "Przeczytań", aby się przekonać, że to nie pierwszy tytuł z tego cyklu.