sobota, kwietnia 16, 2016
Mistrz Ludwik!...
Nie zapomnę łez genialnego komika Kazimierza Brusikiewicza (1926-1989), który w TVP opowiadał o swoim zmarłym Mistrzu! Ten jakże przed laty popularny (dziś pewnie z rzadka kojarzony) aktor, w dobrym tego słowa znaczeniu kabareciarz (patrz "Podwieczorek przy mikrofonie" i rola Malinowskiego), nie utrzymał wzruszenia. Broda zatrzęsła się i rozpłakał się, jak Lara Fabian na swym koncercie w Paryżu... Tych łez nie zapomnę. Najpiękniejszy hołd, jaki mógł złożyć seniorowi polskiego wodewilu uwiedziony Jego talentem uczeń?