środa, lutego 03, 2021
Paleta (LII) Kazimierz Pochwalski
"Paleta" była pomyślana, jako cykl, który ma przypominać dzieła wielkich mistrzów, wracać do obrazów mniej popularnych lub takich, które gdzieś żyją swoim życiem, ale zapominamy kto tak misternie kładł farbę na zagruntowanym płótnie. Coraz jednak częściej cykl ten staje się dla mnie samego odkrywaniem malarzy, o których istnieniu nie miałem fioletowego pojęcia. Tak jest też z Kazimierzem Pochwalskim. Nawet gdybyście kilka dni temu zapytali mnie, kiedy żył, jakiej fascynacji artystycznej uległ, to wzruszyłbym ramionami i nie odpowiedziałbym na żadne pytanie. Gdzież tu dopiero, aby wymieniać jakieś dokonanie artystyczne. Szybko jednak dociera do mnie, że choć jedno z nich znane mi jest, ba! umiejętna kopia tegoż wisi w sali mego kolegi polonisty. Chodzi o portret Henryka Sienkiewicza.