czwartek, września 28, 2017
Przeczytania... (235) Elżbieta Cherezińska "Płomienna korona" (Wydawnictwo Zysk i S-ka)
"Łokietek Cherezińskiej jest stokroć ciekawszy od Makbeta i dużo skuteczniejszy od Ryszarda III" - czytamy jednozdaniowe uznanie prozy pani Elżbiety Cherezińskiej pióra Macieja Parowskiego. Pozwalam sobie na bardziej spokojną ocenę tego, co nam serwuje Autorka. Że niby oberwało się samemu Szekspirowi? Uwielbiam Makbeta - i tu polemizowałbym z Autorem zachwytu. Co do Ryszarda III, to Władysław Łokietek nie dał sobie wydrzeć korony, nie zafundowano mu jego bitwy pod Bosworth. Stąd uważam, że ta druga gwiazdka do chwały jest wysoko niestosowna. No to doczekaliśmy trzeciego tomu "Odrodzonego Królestwa", czyli "Płomienna korona" (Wydawnictwa Zysk i S-ka) pewnie w rękach oczekujących, ale i może wahających się. Tomiszcze przeszło tysiąca stron! Jest, co czytać.