czwartek, października 29, 2020
Mneme / Mnemozyne
Epitafia. Właściwie dziś spotykana forma pożegnania. Zniknęły z płyt grobowych. Pozostały tylko podstawowe dane, jak w jakimś formularzu: imię nazwisko - jest zawsze, pełne lata bycia - jeszcze tak, ale i to nie na każdym nagrobku. Nie ma śladu na łzy poruszonej żony, opuszczonych dziatek, zrozpaczonej córki czy syna. A jednak stojąc nad grobem kogoś bliskiego odżywają wspomnienia. Wracamy do tego jakim był(a) szacowny(a) zmarły(a). Wspomnienia choć na chwile wracają nam tego, który odszedł/odeszła. Budzi się nagle w nas świadomość: kiedyś będzie tak również z nami. To my będziemy leżeć w surowej ziemi, nad nami będą pochylać się różne głowy. Czy usłyszymy, jak nas wychwalają, a może wstydliwie złorzeczą naszemu istnieniu?