sobota, czerwca 08, 2013
"Żbik" - czyli ze wspomnień dziadka 50-latka - odsłona 2

Urodziny papcia Chmiela i komentarze na temat rodzimych komiksów sprawiły, że z drugiego blogu "teleportowałem" tekst o poruczniku, a później kapitanie Janie Żbiku. Dodam, że ten tu jest wersją drugą, poprawioną i rozszerzoną. O! choćby to, że odnalazłem skan oryginalnej strony pierwszego wydania mojego "pierwszego Żbika", ba! dodałem i trzy nowe ilustracje! Można sprawdzić. Nie jest więc to tylko jałowe: skopiuj-wytnij-wklej.Trochę to dziwne, że jednym okiem czytało się Tytusa-Romka i A'Tomka, a drugim śledziło losy dzielnego funkcjonariusza Milicji Obywatelskiej?... No. ale tak było.
* * *