Strony

Strona główna

niedziela, 5 stycznia 2020

Przeczytania... (331) Donald Tusk "Szczerze" (Wydawnictwo Agora)

"Głosujemy w południe w ambasadzie, kolejka do lokalu wyborczego, ludzie bardzo serdeczni, ale trochę przygaszeni, najwyraźniej trafiłem na sympatyków Platformy. Są polskie media, ale nie mam właściwie nic mądrego do powiedzenia, plotę jakieś bzdury o frekwencji i demokracji" - zapis z 25 X 2015 r. Nie wiedziałem, że "Szczerze", to diariusz życia Autora. Sam przez trzy dekady prowadząc pamiętnik ulegam urokowi formy. Bo ona mnie naprawdę zaskoczyła. Nie wiedziałem, że Donald Tusk pisze dziennik. Jak Wydawnictwo Agora wydostało go od Autora? 
Tak, mam wiele pytań, co do formy: 1. pierwsza litera stawiana była z myślą o jej publikacji, kiedy skończy się urzędowanie na godnym stanowisku Unii Europejskiej?; 2. czy Autor, wiedząc o ujawnieniu treści (skądinąd bardzo osobistych) naprawdę skupił się tylko na szczerości? Nie zakładam bałamuctwa autorskiego, a,liści mam wątpliwości.  W końcu obaj jesteśmy magistrami historii. Niewiele brakowało, a  bylibyśmy kolegami z tej samej Alma Mater. Niestety w 1984 r. porażką zakończyły się moje starania o indeks Uniwersytetu Gdańskiego. Znów te osobiste dygresje? - ktoś westchnie. Nie da się uciec od przeszłości. Chwilami mam wrażenie, że czytam samego siebie, bo podobnie usprawiedliwiałem swoje zaniedbania: "Mój ambitny plan prowadzenie codziennych notatek legł właśnie w gruzach. Nie ma szans, tempo pracy i liczba spotkań przekroczyły stan krytyczny". Te osobiste dygresje stanowią wartość dodaną do spotkań, rozmów z oficjelami i panami tego świata. Naprawdę wierzymy, że jesteśmy w świecie Autora. W każdym bądź razie sam mam takie wrażenie.


29 XI 2014
W samolocie miła atmosfera, ludzie pozdrawiają, życzą powodzenia, tylko jedna pasażerka, wyraźnie zdenerwowana, mówi: "I co, zostawia nas pan z tym wszystkim samych?". Dręczy mnie ta myśl przez cały lot. Źle czy dobrze zrobiłem, decydując się na Brukselę? Jeszcze trzy miesiące temu wszystko wydawało sie jasne.
18 XII 2014
Dzisiaj mój prawdziwy debiut. Prowadzę swoją pierwszą Radę Europejską. [...] Dopiero obejmując przewodnictwo w Radzie, zaczynam naprawdę rozumieć znaczenie kompromisu w polityce europejskiej. Nieustanne konsultacje są jedynem sposobem, aby znaleźć wspólny mianownik dla dwudziestu ośmiu różnych punktów widzenia [...]. 
23 XII 2014
Samol ląduje w Gdańsku. Gosia czeka w domu wykończona przygotowaniami do Wigilii, mam jej tyle do powiedzenia, ale idzie spać. Obiecałem, że zdążę zrobić bigos, to zawsze moje zadanie, więc jeszcze godzinę uwijam sie w kuchni, żeby rano nastawić gar. 

Z góry dorzucam: lubię czytać pamiętniki. W końcu podstawą mego egzaminu magisterskiego był diariusz Marcina Matuszewicza herbu Łabędź. Jak już się przyznałem sam pisałem pamiętnik. Muszę to oddać, jeśli mam przed sobą oryginalny styl Autora (wciąż ta podejrzliwość?), to brawa dla tegoż! Bo "Szczerze" szczerze pisząc, doskonale się czyta.  Nie znam rankingów popularności, ale wielu naszych rodaków (nie koniecznie tej męskiej części) na pewno sięgnęła po książkę, ogołociła z półek księgarskich. Śmiem zaryzykować, że śmiało może (a może tak jest?) konkurować z prozą naszej najmłodszej stażem noblistki, pani Olgi Tokarczuk.

13 I 2015
Lecę do Strasburga na moje pierwsze w nowej roli spotkanie z Parlamentem Europejskim. Od teraz będę musiał tu przyjeżdżać po każdej Radzie, aby poinformować eurodeputowanych o jej przebiegu,
28 I 2015
Rozmawiam z Merkel w Berlinie. To od niej w dużej mierze zależy postawa całej Unii wobec Ukrainy. Bez reszty zaangażowała się w to mińskie porozumienie, a do tego wciągnęła do gry Hollande'a. Jak długo są w tej sprawie razem, mam szanse na skuteczne wspieranie Ukrainy.
10 II 2015
Wczoraj kupiłem nowe buty do biegania, cieszyłem się jak dziecko, chyba godzinę wybierałem odpowiedni rodzaj; sprzedawca, maratończyk, o bieganiu wiedział wszystko, oglądał moje stopy, pytał o wagę, wiek, dystans, jaki zazwyczaj pokonuję, i w końcu zdecydowałem: te! 
11 II 2015
Ukraina, Ukraina, wciąż Ukraina. niektórzy już patrzeć na mnie nie mogą.
10 III 2015
Drugi dzień wizyty w Waszyngtonie. Wczoraj dwa bardzo serdeczne spotkania w Białym Domu. W południe, w pokoju przypominającym kajutę okrętu wojennego, przyjął mnie lunchem Joe Biden. [...]  O trzeciej idziemy do Gabinetu Owalnego, Obama wita wszystkich członków delegacji już na korytarzu, każdemu podaje rękę, atmosfera robi się niemal domowa.
24 IV 2015
Nie żyje Władysław Bartoszewski. Gdzieś rok temu pytał mnie, czy przygotowałem już przemówienie nad jego trumną, śmiał się, że jest tylko jeden człowiek, który zrobiłby to lepiej ode mnie, czyli on sam.
7 V 2015
Gdańsk. Nie porozmawiam dzisiaj z Bronkiem. [...] Mam ochotę pomarudzić i ponarzekać na kampanię, więc może i dobrze, że nie nadarzyła się okazja rozmowy. "I tak już mu nie pomogę, tylko mu humor zepsuję" - myślę sobie. Mam nadzieję, że mimo błędów i tak wygra. 
24 V 2015
Wciąż dręczy mnie jedna myśl: co by było, gdybym nie wyjechał. Czy umiałbym pomóc Bronkowi? Czy ta fala, bo tak to już chyba można nazwać, była do zatrzymania? Nie wiem, czy to egotyzm, czy wyrzuty sumienia każą mi stawiać takie pytania.

Ktoś wpadnie na pomysł: on nie jest obiektywny, bo on ceni Tuska. Tak, przyznaję. I nie będę bił się z tego powodu w pierś. Należałem do grona rozczarowanych wynikami wyborów prezydenckich jesienią 2005 r. Należałem do grona tych, którzy triumfowali na widok pamiętnego głosowania 27:1! Należę do grona tych, którzy w majowych wyborach prezydenckich będę głosować na kandydatkę Platformy Obywatelskiej. To nie zmienia faktu, że podchodzą do "Szczerze", jako do źródła historycznego. Ktoś kto ma magistra z historii na pewno z taką atencją podchodził do pisania i publikowania swoich zapisków.
Tak, mamy źródło historyczne. I to jedno z tych, które wielu nauczycieli historii będzie pokazywało swoim uczniom. Czy zrobią to czytelnicy z drugiej ważnej opcji politycznej tu nad Wisłą i Wartą? Nie wiem. Ja, w obronie równowagi stanu duchowego swego, jeszcze nie odważyłem się na czytanie czegoś, co napisały tuzy jedynie prawej i jedynie sprawiedliwej nowogrodzkiej odmianie niby-demokracji. Z przyjemnością przytaczam opinię Adama Michnika: "Książka Donalda Tuska to spojrzenie na Europę i świat okiem polskiego polityka, trzeźwego zwolennika Unii Europejskiej, który realistycznie potrafi ocenić grożące pułapki. Dziennik napisany z humorem, dystansem i autoironią pozwala wyczuć klimat panujący w brukselskiej wieży Tuska". Będę ostatnim, kto bałwochwalczo będzie stawał przed każdym słowem i jego sensem, jaki został na przeszło czterystu stronach. Jestem zdania, aby je sobie wyrobić (i o drodze życiowej, politycznych wyborach, decyzjach) trzeba chcieć przeczytać "Szczerze".
Wziąłem do ręki tę książkę pod koniec 2019 r. Zatem wiadomo było, że  m ó j  kandydat na konkurenta wobec urzędującej Głowy Państwa oddał pole innym. Nie ukrywam, że rozczarowało mnie to. Czy zaskoczyło? Nie do końca. Można było postawić 51 do 49, że DT jednak zrobi krok wstecz. Dość było (przypomnijmy sobie 2005 r.) kalumnii wylanych, a przez ostatnie lata z uporem jakiegoś obłędu (i kompleksów) powtarzać, niczym Katon o Kartaginie, że... wina Tuska! wina Tuska! wina Tuska!

3 I 2016
Źle się zaczyna ten rok dla opozycji w Polsce. Dramatyczna okupacja sali sejmowej wzbudziła sporo emocji i kontrowersji, niektórych drażniły elementy happeningu i zabawy, a przecież chodzi o bardzo poważną sprawę. Trzymam za nich wszystkich kciuku, wiem, jak trudno w takiej sytuacji zachować bez przerwy śmiertelną powagę. Pytanie, czy trzeba to wszystko transmitować w sieci?
26 I 2016
Schetyna zostaje przewodniczącym Platformy. Trochę wymusił rezygnację Ewy, wypłoszył potencjalnych konkurentów i dostał to wymarzone od dawna stanowisko. Jest bardzo inteligentny (chociaż nie błyskotliwy) i bardzo ambitny. [...] Nasze relacje są trudne, nie jest łatwo zachować w polityce przyjaźń.
9 II 2016
Do Paryża i Londynu jeżdżę z reguły pociągami. Lubię te wielkie, stare dworce w samym środku miasta. Na King's Cross zawsze się rozglądam za peronem nr 9 i 3/4, skąd Harry Potter jeździł do Hogwartu.
7 III 2016
Słyszę sugestie, żeby na kończącej szczyt konferencji prasowej nie poruszać kwestii ataków władz tureckich na media i dziennikarzy. Dla dobra sprawy. To mnie tylko motywuje do wygłoszenia ostrzejszego, niż planowałem, komunikatu. 
22 III 2016
Jestem już w Sopocie. Przygotowania do świat wielkanocnych nie są jakoś szczególnie czasochłonne, więc nadrabiam stracony czas i czytam odłożone na półkę wigilijne prezenty. To zawsze książki. 
5 IV 2016
Zyta Gilowska nie żyje. Byliśmy bliskimi przyjaciółmi, nazywała mnie często bratem, dopóki nie poróżnił nas polityka. 
22 IV 2016
Już ponad pół miliona ludzi obserwuje mnie na Twitterze. Tyle samo na oficjalnym koncie szefa Rady. To moje w pełni niezależne medium, o dużym zasięgu dyspozycji przez całą dobę. [...] Twitter może być skutecznym narzędziem komunikacji, dopiero sie tego uczmy, ale już niedługo zrewolucjonizuje politykę. 
12 V 2016
Polska staje się powoli gorącym tematem dla prawników i sędziów w całej Europie, niepojącym przykładem odchodzenia od rządów prawa i ładu konstytucyjnego. Nie wiem, czy w Warszawie zdają sobie sprawę z tego, jakie konsekwencją mogą wyniknąć z tej brutalnej i niepotrzebnej walki Kaczyńskiego na polski system prawny.

Pozwoliłem sobie wybrać kilak cytatów z lat 2014-2016. Nie polemizuję z nimi. Niech to zrobi sobie każdy Czytelnik w zaciszu swego domostwa. Że będzie polemika z tekstem? W to nie wątpię. Sam dałem swoją drobną próbkę. Można pogratulować Wydawnictwu Agora, że tak precyzyjnie wymierzyła wydanie książki i zadbała o bardzo staranne przygotowanie! Ikonografia - bezcenną wartością dodaną. Powtarzam się, ale ja naprawdę ogromną rolę przypisuje obrazom w nauczaniu historii. Wiedza o tym choćby moi uczniowie lub nauczyciele, z którymi spotkam się w ramach moich obowiązków. Zapewne obudzi się w wielu zazdrość, że nie stoimy na fotografii z B. Obamą,  W. Putinem (mimo wszystko), papieżem Franciszkiem, D. Trumpem czy Bono. Trudno, abym zrobił tu pełną wyliczankę, bo wyszedłby z tego mini-słownik biograficzny współczesnych polityków.
Mamy przed sobą zaskakujący zapis świeżej przeszłości (takiej, którą rozumiemy, z którą się utożsamiamy, która nas porusza i która nas niestety dzieli), to równe pięć lat: od 29 XI 2014 r. do 29 XI 2019 r.  Dla mnie nawet dzień miesiąca ma wymiar szczególny, bo to dzień urodzin mego śp. Ojca. Gdyby miarą egzaltacji była ilość popełnianych błędów/literówek (podkreślanych na czerwono), to 240 odcinek tego cyklu zaliczałbym do wyjątkowych. Chcę zamknąć to "Przeczytanie..." jeszcze jednym cytatem: "Na koniec sesji proszę o osobistą przysługę. Pokazuję specjalną kartkę urodzinową dla Lecha Wałęsy. Czytam dedykację: «Dla Lecha Wałęsy, bohatera polskiej i europejskiej solidarności, pierwszego prezydenta odrodzonej Rzeczypospolitej Polskiej - wyrazy najwyższej czci i wdzięczności z okazji 75. urodzin i 35. rocznicy otrzymania Pokojowej |Nagrody Nobla. Europa pamięta!». Podpisują wszyscy liderzy, poza premierem Morawieckim i Orbánem"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.