środa, października 02, 2024
...na 15-tą rocznicę śmierci Marka Edelmana - 2 X 2009 r.
"Jest ogromny dysonans między tym, jaki człowiek powinien być, a tym, jaki jest. Taki dysonans jak w muzyce XX wieku. Człowiek nie jest doskonałą mutacją zwierzęcia. Żadne zwierzę nie niszczy swojego gatunku, a człowiek niszczy bezinteresownie... No, ma tylko trzy milimetry szarych komórek i bardzo dużo masy pod spodem..." - to wypowiedź Marka Edelmana (1919-2009). XV lat temu, 2 października 2009 r., zakończyło się to życie. Kiedy czyta się wywiady, wypowiedzi pana doktora odnosi się wrażenie, że nie był łatwym rozmówcą, chwilami może niecierpliwym i złośliwym?
To nie jest pierwsze pisanie na tym blogu o Marku Edelmanie czy z Markiem Edelmanem w tle. Właściwie jest na nim niemal od zawsze. Książki "I była miłość w getcie", "Bóg śpi", "Pan doktor i Bóg", "Zdążyć przed Panem Bogiem". Bardzo oszczędnie obszedłem się z 90-tą rocznicą urodzin (jak mniemam, bo zawirowań wokół tego kiedy się urodził jest sporo), bo to było zacytowanie trzech zdań: "W zasadzie najważniejsze jest samo życie. A jak jest już życie, to najważniejsza jest wolność. I już nie wiadomo co jest najważniejsze". I kropka! Nic więcej.