wtorek, lipca 01, 2025
Halina...
...to moja Mama. Halina Klara Poźniak-Grzybowska (1935-2021).
Zatem kolejny raz wznawiam moje pisanie, bo jak zapowiadałem każdego 1 lipca będę doń wracał. Powód? Dzień Imienin Mamy. To było ważne wydarzenie. Bez dwóch zdań.
Musiałem taksówką podjeżdżać pod gmach Sądu Rejonowego przy Wałach
Jagiellońskich, bo Solenizantka odbierała tak niewyobrażalnie wielkiej
ilości bukiety kwiatów, że mogliśmy tego dnia otwierać kwiaciarnię. Nie
bez dumy dodam, że po latach i piszącego te słowa pod koniec roków
szkolnych spotykało podobne wyróżnienie. Bardzo miłe.
Ten
tekst/post/artykuł jest wyjątkowy, bo ujawnia fotograficzne talenta
Bohaterki. Spojrzenie na Bydgoszcz pod koniec lat 50-tych XX w. Zatem
raz jeszcze zapraszam na spacer po urokliwym bydgoskim zakątku. W swojej
narracji usunąłem pierwszy akapit i fragment ostatniego, aby całość
brzmiała bardziej logicznie. Coś tam zmieniłem w tzw. etykietach. W poprzednim wydaniu tekst/post/artykuł
pojawił się w określonym cyklu tematycznym. Usunięte fragmenty nie burzą
sensu tego, co napisałem wcześniej.