
Mali ludzie odgrażają się, że nie czytali i czytać nie będą tego, co Noblistka napisała. Mali ludzie nawet nie wiedzą kto z polskich literatów w ogóle dostał Nobla! Informuję przy okazji małych ludzi: nie był nim NIGDY uwielbiany przeze mnie Bolesław Prus.
Mali ludzie nie będą czytać, a ja... nadrabiam. Sięgnąłem po "Opowiadania bizarne" Olgi Tokarczuk*. Czytam. I jestem pod wrażeniem. Nawet samego mnie korci, aby napisać jeszcze kilka opowiadań. Kto wie. Na razie efektem ubocznym czytania jest tych kilkanaście cytatów, które postanowiłem zamieścić w tym cyklu. 106 odcinek oddaję pani Oldze Tokarczuk. Czas na nową dawkę przemyśleń. Czas na nową okazję, aby wykorzystać twórczość Noblistki również w takiej formie:
- Wojna to jest fenomen straszliwy, piekielny - nawet jeżeli siedzib ludzkich nie dotykają same walki, to ona i tak rozchodzi się wszędzie, pod najlichszą strzechę, głodem, chorobą, strachem powszechnym. Serca twardnieją, obojętnieją. zmienia się całe ludzkie myślenie - każdy dba tylko o siebie i baczy, jak tu samemu przetrwać.
- Każda pożoga sprawia, że natura odbiera to, co człowiek jej zabrał, a także odważnie sięga po same istoty ludzkie, próbując przywrócić je do stanu naturalnego.
- Myślę, że świat jest zbudowany z kręgów wokół jednego miejsca. I że owo miejsce, zwane środkiem świata, zmienia się w czasie - onegdaj były nim Grecja, Rzym, Jerozolima, a teraz bezsprzecznie jest to Francja, a właściwie Paryż.
- Bóg dał nam zmysły i rozum, by nimi świat badać i wiedzę swoją pomnażać.
- Tam Europa, gdzie działa rozum.
- Udało mu się wszystkie [tj. programy telewizyjne - przyp. KN] znieść do śmietnika i wrzucić do żółtego pojemnika z napisem "papier", ale wtedy ogarnęła go nagle panika - pozbył się części swojego życia, amputował swój czas, swoją przeszłość.
- Stare klepsydry zawsze spieszą.
- Moralnie to jest sprawa wątpliwa, że w ogóle można się utrzymywać z kłamstw i zmyśleń, ale ludzie robią gorsze rzeczy.
- Przede wszystkim zaś muszę mieć wolny umysł, to mi pomaga, to mnie integruje.
- Ktoś obcy w domu. Obce oczy, obcy zapach, obce ślady na miękkim dywanie. Obce mikroby, które on wlecze ze sobą nie wiadomo skąd.
- Gdy patrzy się nieustannie tylko na swoje identyczne twarze, przeżywa się coś w rodzaju szoku na widok odmienności. I wszystko, co jest inne staje się brzydkie, nieporadne, dziwaczne.
- Zawsze wstydzę się swoich prac, a właściwie mam bardzo męczące ambiwalentne uczucie - chciałabym i jednocześnie nie chciałabym, żeby zostały one obejrzane.
- ...tekst przeczytany następnego dnia odsłania różne nieporadności i błędy.
- Obraz wpływa w nasze doświadczenie wielką fala, tekst - cieniutką strużką.
- Język, słowa tylko wtedy maja moc, kiedy stoją za nimi obrazy.
- Tworzę dla dzieci, bo tylko one naprawdę czytają.
- Naprawdę nie jest niczym przyjemnym siedzieć naprzeciwko kogoś obcego i przeżuwać jedzenie.
- Ideałem byłoby życie w samojeden, ale nie znam nikogo, kto by był aż tak ekscentryczny.
- Wędrując w głąb, idzie się w nieskończoność i doskonałość.
- Świat jest skorupą, porusza sie poprzez czas na ogromnym ślimaku.
- Dzisiejsze zakupy przypominają raczej grzebanie w śmieciach.
Przeczytałem opowiadania: "Pasażer", "Zielone Dzieci", "Przetwory", "Szwy", "Wizyta". Czytam "Prawdziwą historię". Z nich wydłubałem dłuższe i krótsze myśli pani Olgi Tokarczuk. Nie wiem, co znajdę na dalszych stronach (jestem na 94, a jest równe 250). Na razie zostawiam tę garść. I bez ciągu dalszego jest nad czym pochylić poredlone czoło.
Sięgając po "Opowiadania bizarne" nie myślałem wykorzystywać ich tutaj, w tym cyklu. Nie ukrywam: jestem pod wrażeniem tej lektury. Pobudzają moje szare komórki (wzmiankowałem o tym wyżej) do działania. Jeśli po lekturze tych wybranych myśli ktoś sięgnie po tę książkę, to super. Zaraz Święta. Ciekawe ile książek pani Olgi Tokarczuk trafi pod nasze choinki?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.