Noc listopadowa. 29/30 XI 1830. Starcie pod pomnikiem Sobieskiego, łuna nad Solcem, szturm na Belweder, zdobycie Arsenału, śmierć kilku polskich generałów. Piotr Wysocki i Podchorążowie! Wiemy. Czy pamiętamy? To już inna sprawa. Ta wyjątkowa noc ma wielu bohaterów. Smutne, że warszawski bruk spłynął braterską krwią, a belwederski satrapa uniósł lękliwie głowę ze Stolicy Królestwa Polskiego. Jednym z tych, którzy wtedy zawiedli młode, rozpalone głowy był generał Józef Chłopicki (1771-1854), bohater wojen napoleońskich, zdobywca Saragossy, którego nazwisko znalazło się na Łuku Triumfalnym w Paryżu, choć w okaleczonej formie "KLOPISKY".
"Polacy do broni! Braci naszych Moskale wyrzynają w Łazienkach. Nie czas się bawić! Do broni! Damy do domów!" - tak krzyczał w teatrze podporucznik Józef Dobrowolski*. To on właśnie podał swój pałasz Chłopickiemu z wezwaniem: "Pomagaj nam generale! Teraz czas!". Trudno, aby zaczepiony wiedział, co się działo tej nocy na ulicach Warszawy, że kule dosięgły m. in. gen. M. Hauke, gen. S. Potockiego, a gen J. Rautenstrauch (1773-1842) zawdzięczał ocalenie rączości swego wierzchowca, który przebił się przez zrewoltowaną ciżbę. "Zastanów się pan, co pan robisz!" - odparł Chłopicki. Dobrowolski nie ustępował: "Generale, nie czas się zastanawiać". To wtedy pada słynna generalska odpowiedź: "Dajcie mi spokój. Idę spać". Nie ukrywam, że chciałbym zobaczyć minę Dobrowolskiego. Z jednej strony podziwiam postawę Chłopickiego. Nieobliczalni insurgenci mogli jednym, nieprzemyślanym rozkazem skrócić żywot generała. Tak się nie stało. Czy wrażenie odmowy było tak silne? Nie wiem. Każde na ten temat rozważanie, to spekulacja.
Generał Józef Chłopicki udał się do gmachu Komisji Rządowej Wojny, gdzie jeszcze tej samej nocy dał upust swemu stosunkowi do wybuchającego powstania: "Półgłówki zrobiły burdę, którą wszyscy ciężko przypłacić mogą. Mieszać się do tego nie należy [...] Marzyć o walce z Rosją, która trzemakroć sto tysiącami wojska zalać nas może, gdy my ledwie pięćdziesiąt tysięcy mieć możemy, jest pomysłem głów, którym piątej klepki brakuje". Chłodny realizm tak wyrażony razi uszy? Nie powinien. Trudno odmówić trafności temu sformułowaniu. Jakie realne szanse stanęły przed powstańcami wygrania wojny z Rosją i jej carem (a zarazem koronowanym królem Polski!) Mikołajem I Pawłowiczem (1825-1855)? Od jednego pytania nie potrafię się otrząsnąć: skoro nie wierzył w sens powstania, to dlaczego wziął dyktaturę?
Na jakiej podstawie Zaliwski twierdził "Chłopicki wie już o naszych przygotowaniach; spiskowanie to nie jego rzecz, ale wojsko poprowadzi"**. I jak napisała autorka monografii z 1930 r., : "A jednak z jego imieniem na ustach, które w tej chwili miało siłę równą Kościuszki, szły tłumy dalej do walki"***.
A, co się stało z dzielnym młodym oficerem Dobrowolskim? Ruszył na ulicę Miodową do kawiarni Honoraty Cymermanowej. Wiedziano, z kolei, że gościł tam generał Ludwik Michał Pac (1778-1835). "...Dobrowolski znowu zaalarmował publiczność. Ale Pac również nie chciał objąć dowództwa i odszedł do domu. Jedynym zyskiem tej drugiej wyprawy było wzięcie gen. Richtera, brygadiera piechoty rosyjskiej" - czytam za W. Tokarzem****.
Noc listopadowa otwierała nową kartę dziejów oręża polskiego. Pierwsze i jedyne takie powstanie, gdzie do walki z zaborcą stanęła regularna armia polska! Nie bądźmy zbyt surowi w ocenie generała Józefa Chłopickiego. Tej nocy z entuzjazmem nie witali również późniejsi bohaterowi powstania i wojny polsko-rosyjskiej tej miary, co generałowie Franciszek Żymirski (1779-1831) i Józef Sowiński (1777-1831). Czy ktoś odmawia im prawa do zasiadania w Panteonie Narodowej Chwały?... W końcu, to przecież o Chłopicki żołnierze mimo wszystko śpiewali:
Nasz Chłopicki wojak dzielny, śmiały
Powiedzie
naszych zuchów
W
pole zwycięstw, chwały
Huk
armat, szczęk pałaszy
Zaborców
wnet odstraszy
Hej,
bracia w imię Boże
Bóg
nam dopomoże
* wszystkie cytaty źródłowe (o ile ich inaczej nie oznaczono) za Tokarz W., Sprzysiężenie Wysockiego i noc listopadowa,Warszawa 1980, s. 189
** cytat za Krzemicka Z., Powstanie listopadowe 1830-1831, Lwów 1930, s. 6;
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/applet?mimetype=image%2Fx.djvu&sec=false&handler=djvu_html5&content_url=%2FContent%2F109086%2Findex.djvu&p=12 (data dostępu 28 XI 2018)
*** op., cit., s. 21
**** Tokarz. W., op. cit., s. 190
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.