We wczorajszym "Szkle kontaktowym" (TVN) Artur Andrus przypomniał, cytował fragmenty, utworu mistrza Wojciecha Młynarskiego pt. "O tych co się za pewnie poczuli"*. Właśnie prezydent A. Duda zawetował dwie z trzech ustaw, jakie chciał narzucić obóz rządzący, ograniczając (rujnując) system prawny w państwie. Autorzy tychże nie pomni zasadzie trójpodziału władzy ośmielili się odrzucić w kąt wszelkie autorytety prawnicze (ale i duchowne, patrz... św. Jan Paweł II) i zrobić po swojemu. Nie dość na tym: nie konsultowali tego nawet ze swoim prezydentem! Protesty na ulicach wielu miast (w tym i Bydgoszczy) zachwiały ręką, sumieniem i duchem prezydenta? Wynik 2:1! Suweren żądał 3:0. I żąda dalej - opamiętania się PRO PUBLICO BONO.
![]() |
Wojciech Młynarski - foto Radek Pietruszka (PAP) |
Nie wiem ile razy będę sięgał po twórczość Wojciecha Młynarskiego. Obawiam się, że zbyt często. Wiem, to siła tej niezwykłej poezji. Ale też smutasy mnie dopadają, bo tekst z 1991 r. nic nie traci na swej wadze i znaczeniu. Przykre. "O tych co się za pewnie poczuli" powinni odczuć, ci którzy tworzą nowe prawa... Co z tego zrozumieją? W swoich szeregach maja wielu humanistów. Nie powinno stanowić zagrożenia dla ich intelektu zrozumienie treści.
w wozie Fortuny Matuli,
ta balladka jest o tych,
co się za pewnie poczuli...
I choć wspaniały był start
Nim koniec uwieńczy dzieło,
Może zamienić się w marny żart
Co się tak pięknie zaczęło...
Raz pewien pan w karty grał,
w brydża, pokera, czy wista
i układ wspaniały miał,
lecz kart zbyt mocno nie ściskał.
Wtem światło - trach! - zgasił ktoś!
Karcięta z rąk mu wyrwano,
do dzisiaj pechowy gość
wspomina szansę przegraną, bo...
Wirują, wirują tysiące szprych
w wozie Fortuny Matuli,
ta balladka jest o tych,
co się za pewnie poczuli...
I choć wspaniały był start
Nim koniec uwieńczy dzieło,
Może zamienić się w marny żart
Co się tak pięknie zaczęło...
Kierując w niełatwy czas
na przykład autem - czy krajem,
zapinaj pas, szanuj gaz,
choć droga łatwa się zdaje.
Uważaj na śliski bruk
i nie poświstuj w euforii,
gdy auto mknie w szosy łuk,
gdy kraj wchodzi w zakręt historii.
Wirują, wirują tysiące szprych
w wozie Fortuny Matuli,
ta balladka jest o tych,
co się za pewnie poczuli...
I choć wspaniały był start
Nim koniec uwieńczy dzieło,
Może zamienić się w marny żart
Co się tak pięknie zaczęło...
Więc kiedy grają co świt
ambicje twe niespożyte,
gdy idziesz na górski szczyt,
zrób sobie obóz pod szczytem.
Tam przemyśl kolejny plan
- i dłużej nie będę truła,
bym w tej balladce i ja
za pewnie się nie poczuła, bo...
Wirują, wirują tysiące szprych
w wozie Fortuny Matuli,
ta balladka jest o tych,
co się za pewnie poczuli...
I choć wspaniały był start
Nim koniec uwieńczy dzieło,
Może zamienić się w marny żart
Co się tak pięknie zaczęło...
Nie wiem, jaki będzie klimat, kiedy tekst opublikuje na blogu. Cieszę się, że cykl nie wzbudza już negatywnych konotacji. Trudno nie pisać o historii tego, co się działo nad Wisłą, Łyną, Wdą czy Iną bez poezji. Że ta Wojciecha Młynarskiego jest wyjątkowa, to już tylko zasługa Autora. I tak, jak J. Kaczmarski, tak i W. M. będzie co raz to pojawiać się pomiędzy historycznymi epizodami. A jeśli przyczynię się do szukania przez Szacownych Czytelników tomików z wierszami Autora "O tych co się za pewnie poczuli", to poczytywać sobie będę za osobisty sukces! Na razie proponuję odnaleźć autorską interpretacje na YT - i posłuchać. Warto.
* tekst w oparciu za W. Młynarski, Od oddechu do oddechu, Prószyński i S-ka, Warszawa 2017, s. 355-356
Poezja W.Młynarskiego jest ponadczasowa!
OdpowiedzUsuńTrudno tu wysondować,czy wynika to z geniuszu autora, czy ze słabości ludzkiej,która wciąż popełnia te same błędy pozwalając historii załączać kręgi...
Amber